Polityka

Liz Truss, the UK’s new Prime Minister

Partia Konserwatywna ogłosiła, że nową liderką ugrupowania zostanie dotychczasowa ministra spraw zagranicznych Liz Truss. We wtorek 6 września przejęła stanowisko od ustępującego Borisa Johnsona.

 

Przekazanie władzy odbyło się na zamku Balmoral w Szkocji, gdzie przebywała królowa Elżbieta II, a nie jak to zwykle ma miejsce w Pałacu Buckingham w Londynie. Zdecydowano się na to, aby uniknąć konieczności zmiany planów w ostatniej chwili, gdyby nawracające problemy królowej z poruszaniem się znowu dały o sobie znać. Monarchini najpierw spotkała się z Johnsonem, który złożył rezygnację. Tego samego dnia przyjęła na audiencji Liz Truss i powierzyła jej misję utworzenia rządu.

Britain’s Queen Elizabeth II, left, welcomes Liz Truss during an audience at Balmoral, Scotland, where she invited the newly elected leader of the Conservative party to become Prime Minister and form a new government, Tuesday, Sept. 6, 2022. (Jane Barlow/Pool Photo via AP)

❓️CIEKAWOSTKA❓️47-letnia Liz Truss została trzecią premierką w historii Wielkiej Brytanii. Jej poprzedniczki – Margaret Thatcher (1979-90) i Theresa May (2016-19) również wywodziły się z Partii Konserwatywnej.

 

Truss, która ministerstwem spraw zagranicznych kierowała od września 2021 r., przejmuje przywództwo w Partii Konserwatywnej w bardzo trudnym momencie dla tego ugrupowania. Od początku grudnia zeszłego roku konserwatyści przegrywają we wszystkich sondażach z opozycyjną Partią Pracy, a ich strata wynosi obecnie ok. 10 punktów proc. Na dodatek na ich niekorzyść działa sytuacja gospodarcza – rosnące koszty utrzymania, najwyższa od 40 lat inflacja i prognozy mówiące, że pod koniec roku Wielka Brytania wpadnie w trwającą pięć kwartałów recesję.

Nowa szefowa brytyjskiego rządu, w wyścigu o fotel premiera pokonała Rishiego Sunaka, bogacza krytykowanego za brak kontaktu z rzeczywistością. Truss wciąż budzi jednak kontrowersje. W mniejszym stopniu niż Sunak, ale też korzysta z przywileju – brytyjski podatnik za jej kolacje służbowe płaci po kilka tysięcy funtów, a za podróż prywatnym samolotem – pół miliona. Podczas gdy poplecznicy nazywają ją z szacunkiem „Margaret Thatcher 2.0”, przeciwnicy obawiają się radykalnych zmian, które premierka zapowiada:

Będę ciąć podatki. I to już od pierwszego dnia urzędowania. Pomogę ludziom obniżyć koszty życia. Chcę, by nasza gospodarka rosła w siłę – mówiła Truss.

Brytyjczyków i całą Europę czeka trudna zima. Nie wiadomo, jak potoczą się losy wojny w Ukrainie, ile zapłacimy za gaz, prąd i żywność oraz czy inflacja nie doprowadzi gospodarki na skraj przepaści. Na razie Truss obiecuje, ale nie daje gotowych rozwiązań. I, tak jak Thatcher 40 lat temu, zachęca Brytyjczyków do „samodzielności”:

Wierzę w wolność, umiejętność panowania nad własnym życiem i odpowiedzialność za siebie – deklarowała

Brytyjski rząd ma przed sobą trudne zadanie rządzenia krajem pogrążonym w kryzysie. Zaczyna urzędowanie od ogłoszenia pakietu łagodzącego skutki wzrostu cen energii. Chce też ożywić konkurencyjność gospodarki za pomocą cięcia regulacji oraz podatków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.